Wielce Zwodnicza Scenografia Strony - wybierz przebranie: Sprawa Baudelaire'ów, Tajemnica WZS lub Snicket

rzadka edycja

od autora

Minęło sporo czasu, odkąd napisałem "Przykry Początek", i o ile mi wiadomo, opowieść ta nie zmieniła się ani o jotę - co tutaj oznacza: "mały szczegół, który może być istotny - co tutaj oznacza: 'ważny dla historii' - lub nie". Przez lata od publikacji książki, wielu ludzi, którzy ją czytali, zasypywało mnie pytaniami odnośnie jot tej opowieści, a ściślej - jak dowiedziałem się o tych jotach i czy zechciałbym dodać coś do mojej relacji. Moja odpowiedź na te pytania jest zawsze taka sama. "Patrz, za tobą!" - mówię, a potem wyskakuję przez okno i zjeżdżam po rynnie hotelu, galerii sztuki lub pokoju przesłuchań, w którym przebywam. Czasami czeka na mnie samochód. Czasami czeka na mnie ktoś siedzący w samochodzie.

Teraz jednakże, gdy w samochodzie skończyło się paliwo, a opony zostały wymienione na silnik zaburtowy i kawał sera Gruyére, mam kilka chwil, by skomentować niektóre z jot w "Przykrym Początku", przedrukowanych tu z nikłą nadzieją, że inspektorzy policji, handlarze obrazami i pokojówki zostawią mnie w spokoju.

komentarze

str. 8
Trójka młodych Baudelaire'ów mieszkała z rodzicami w wielkim domu, stojącym w samym centrum brudnego, ruchliwego miasta. Od czasu do czasu rodzice pozwalali im na samodzielną wycieczkę zdezelowanym trolejbusem - słowo "zdezelowany", jak zapewne wiecie, oznacza "niezbyt sprawny", czyli "grożący awarią" - nad morze...

Tym razem rodzice Baudelaire'ów nie tylko pozwolili, ale zachęcali dzieci do opuszczenia domu, jak robią dorośli, którzy chcą się zająć jakimiś pilnymi sprawami. Ta sprawa została odroczona na czas nieokreślony ze względu na ich śmierć. Zauważ także, że trolejbus od tamtego czasu zniszczył się, a jego szczątków użyto do zrobienia fundamentów hotelu.

str. 11-12
Ścisnęła w lewej dłoni płaski, gładki kamień, którym właśnie zamierzała puścić kaczkę najdalej, jak się da. Nagle przeszło jej przez myśl, aby rzucić kamieniem w tę niepokojącą postać.

Patrz mój komentarz na stronach 13-14.

str. 12
Wioletka, Klaus i Słoneczko najbardziej lubili swoich rodziców właśnie za to, że kiedy do domu przychodzili goście, dzieci nie musiały iść się bawić, tylko wolno im było siedzień z dorosłymi przy stole...

Stół Baudelaire'ów był używany nie tylko na kolacjach. Jego powierzchnia była przydatna do rozwijania map, układania układanek i przerysowywania twarzy ludzi z fotografii. Jedną z rzeczy, które pamiętam z siedzenia przy tym stole, było to, że zawsze trzeba było używać podstawek pod szklankami z napojami, żeby nie zostawiać brzydkich śladów na drewnie.

str. 12
Pan Poe zdjął cylinder...

Wysokość cylindra zapewnia nad głową noszącego go człowieka sporo pustego miejsca, które może zostać użyte jako kryjówka. Jeśli ktoś używa cylindra w takich celach, musi koniecznie pamiętać, żeby zdejmować go ostrożnie.
Poza tym, we wcześniejszym szkicu "Przykrego Początku" to zdanie brzmiało "Pan Poe zdjął ostrożnie cylinder".

str. 13-14
Wioletka, trochę zawstydzona, ścisnęła kamień w lewej garści i ucieszyła się, że nie rzuciła nim w pana Poe.

Patrz mój komentarz na stronie 16.

str. 15
- Przyjechała, oczywiście, straż pożarna - mówił dalej pan Poe...

To była oficjalna straż pożarna, która pomimo setek lat istnienia nie zdołała wyplenić do końca ognia. Całkiem niedawno sam zostałem zmuszony do wyplenienia ognia do końca w chwili, gdy byłem tak pogrążony w lekturze filozoficznego traktatu pod tytułem "Niczyja rodzina się nigdy nie zmieni", że zapomniałem całkiem o fondue z sera Gruyere, które właśnie podgrzewałem.
Poza tym, mam powody, by sądzić, że "O", które pojawia się w insygniach oficjalnej straży pożarnej, zastępuje imię pewnej osoby.

str. 16
...Wioletka musiała upuścić kamień, który trzymała w garści.

Upuszczanie kamienia, którym chcieliście w kogoś rzucić, może znaczyć, że wierzycie, że przemoc jest niemoralną i nieefektywną metodą rozwiązywania problemów, która zamiast tego pomnaża konflikty, niepokój i siniaki na całym świecie, co z kolei zachęca jedynie innych ludzi do podnoszenia kamieni.
Jutro po południu spotykam się z półemerytowanym geologiem-amotorem, żeby dowiedzieć się, czy ten upuszczony kamień jest tym samym, który Wioletka podniosła w czasie swojej drugiej wizyty na Słonej Plaży.

str. 18
...mikroskop Wioletki stopił się w nieforemną bryłę [w tłumaczeniu pominięto słowa "w cieple pożaru"]...

Patrz mój komentarz na stronie 31.

str. 18-19
Tylko gdzieniegdzie dzieci dostrzegały ślady ogromnego domostwa, które tak kochały: szczątki fortepianu, wykwintną karafkę, w której pan Baudelaire trzymał brandy, nadpaloną poduszkę z okiennego wykuszu, w którym ich mama lubiła siedzieć i czytać.

Dość ciekawe jest to, że karafka pana Baudelaire'a została znaleziona na szczątkach stołu w jadalni, a w okolicy nie było żadnych podstawek. Może to wskazywać na to, że podstawki zostały zupełnie spalone albo że Baudelaire'owie przyjmowali gościa, który zupełnie nie miał manier.

str. 20
...szanowanego przedstawiciela bankowości.

W celu uzyskania dalszych informacji na temat szanowanych przedstawicieli finansjery, zainteresowani mogą sięgnąć po moje badania na temat Esmeraldy Szpetnej, szóstej najważniejszej doradczyni finansowej w mieście.

str. 24
W Alei Apatii mijali konne powozy i motocykle.

W celu uzyskania dalszych informacji na temat Apatii, zainteresowani mogą sięgnąć po drugi rozdział domniemanej alegorii Nortona Justera, "Niezwykłej rogatki".

str. 24
Przejechali obok Felernej Fontanny...

Patrz mój komentarz na stronie 68.

str. 24
Minęli gigantyczne wysypisko śmieci na terenie dawnych Ogrodów Królewskich.

W celu uzyskania dalszych informacji na temat zniszczenia Ogrodów Królewskich, zainteresowani mogą sięgnąć po następujące artykuły w miejskiej gazecie, "Dzienniku Punctilio": "Podłożenie ognia przypuszczalną przyczyną zniszczenia Ogrodów Królewskich" autorstwa Jacquesa Snicketa i "Żadne podpalenie ani inna podejrzana sprawa nie są związane z Ogrodami Królewskimi, które po prostu spaliły się do cna, a potem zostały pokryte śmieciami ze względu na wiatr, mówi oficjalna Straż Pożarna" autorstwa Geraldine Julienne.
Przypadkowo, w Ogrodach Królewskich było kilka zdobionych, drewnianych ławek, idealnie nadających się do siedzenia i czytania albo kontemplowania bardziej egzotycznych roślin rosnących w Toksycznym Pawilonie. Wszystkie te ławki zostały zniszczone - poza jedną, która od tamtego czasu została przeniesiona do hallu w jakimś hotelu. Łatwo ją rozpoznać ze względu na mały, brzydki, okrągły ślad, zostawiony przez kogoś, kto nie położył podstawki pod szklanką ze swoim napojem.

str. 29
...począwszy od wypchanej lwiej głowy przybitej do ściany...

W celu uzyskania dalszych informacji na temat maltretowania lwów, zainteresowani mogą sięgnąć po Księgę Dziewiątą. Tresowane lwy noszą zazwyczaj imiona swoich treserów, ale nie zdołałem ustalić, czy lew na ścianie u Hrabiego Olafa nazywał się Beatrycze czy Bertrand.

str. 29
...po misę ogryzków z jabłek...

Patrz mój komentarz na stronie 31.

str. 31
Zaciekawiło ich, ile jeszcze innych oczu może znajdować się w domu Hrabiego Olafa i czy odtąd już zawsze będą czuli, że Hrabia Olaf ich obserwuje, nawet kiedy nie będzie go w pobliżu.

Udowodniono, że dostęp do domu Hrabiego Olafa jest prawie niemożliwy, więc nie zdołałem określić ilości oczu, które się w nim znajdują, a która oczywiście zmienia się w zależności od ilości ludzi, zwierząt i ziemniaków, które są w tym czasie w domu. To szczególnie problematyczne, gdy myśli się o ilości much, które może przyciągnąć misa ogryzków z jabłek.
Poza tym, moja siostra zasugeorwała, że niektóre oczy moją ukrywać sekretne judasze, aparaty fotograficzne lub mikroskopijne lupy, tak jak w domu Baudelaire'ów.

str. 35
...wielkie pudło, w którym kiedyś mieściła się lodówka...

Ku mojemu wielkiemu niepokojowi, nie zdołałem odnaleźć tej lodówki. Zainteresowanym doradza się kontakt ze mną poprzez moich wydawców, jeśli kiedykolwiek zobaczą jakąś lodówkę.

str. 41
Mogę tylko zdradzić, że chodzi o pewną trującą roślinę i nielegalne uczucie cudzej karty kredytowej.

Pomimo opublikowanego w "Dzienniku Punctilio" artykułu autorstwa Geraldine Julienne pod tytułem "Oficjalna Straż Pożarna donosi: żadne trujące rośliny nie zostały usunięte z Królewskich Ogrodów przed ich zniszczeniem", mam powody, by przypuszczać, że trująca roślina, o której mówiła Justycja Strauss, została usunięta z Królewskich Ogrodów przed ich zniszczeniem.

str. 47-48
Oliwki znalazły u straganiarza, który pozwolił im skosztować kilku odmian i wybrać najsmaczniejsze.

Moja księga z cytatami zawiera następującą rozmowę:
LS: Czy w dniu, o który pytałem, trójka dzieci - czternastoletnia dziewczynka, chłopiec, który jakiś czas temu skończył dwanaście lat i nosi okulary, i niemowlę z dość osobliwymi zębami - znalazły u pana oliwki, a pan pozwolił im skosztować kilku odmian i wybrać najsmaczniejsze?
Straganiarz: Tak.

str. 61
...gdyby ktoś zajrzał wtedy do pokoju sierot Baudelaire...

Dwoje ludzi oczywiście zajrzało.

str. 68
...z Fontanny Zwycięskich Finansów.

Czytelnicy Księgi Siódmej będą pamięć, że fontanny tak jak cylindry zapewniają puste miejsca, w których można schować różne rzeczy (patrz mój komentarz do strony 12) i wyobrażam sobie, że wilgotne okolice wnętrza fontanny muszą przynosić ulgę, jeśli osoba ukrywająca się wewnątrz właśnie ocalała z pożaru.

str. 80
Jest wiele słów określających takie zachowanie...

Kanalia, łajdak, palant, zbój, potwór, cham, czarny charakter, szelma, złoczyńca, zły człowiek, Neron, oszust, łobuz, mafiozo, Sir, przestępca, rozpustnik, libertyn, tyran, Olaf, despota, grzesznik, podżegacz, podpalacz, dzikus, brutal, barbarzyńca, zatraceniec, desperat, awanturnik, prymityw, chuligan, Esmeralda, niegodziwiec, nicpoń, wichrzyciel, ladaco, zbrodniarz, próżniak, zbir, Gorgona, ogr (lub ogrzyca), demon, sprawca, winowajca, krzywdziciel, recydywista, szczur, spiskowiec, kolaborant, emocjonalny wandal, ktoś z poważnymi problemami emocjonalnymi, itd.

str. 83
Znad jego głowy śledziło dzieci wielkie oko, jedno z wielu wymalowanych na ścianie kuchni.

Patrz mój komentarz na stronie 31.

str. 106
Ale Hrabia Olaf siedział spokojnie, jakby gwarzyli sobie o pogodzie.

Pewne zjawiska atmosferyczne - na przykład ostre ulewy - powodują wygasanie pożarów, co jest nieprzyjemne dla podpalaczy. Donosi się, że domniemani podpalacze są podobno tak niezadowoleni z pogody, że są posądzani o odstawianie swoich szklanek z napojami na niezabezpieczony drewniany stół.

str. 112
Ułożony przez nich wówczas stos szczap stał nietknięty, jakby Hrabia Olaf zlecił dzieciom rąbanie drewna dla własnej rozrywki, a nie z konieczności.

Przeznaczenie tych szczap nie zostało odkryte przez długi czas, aż do dnia, kiedy przesłuchiwałem byłych uczniów Szkoły Powszechnej im. Prufrocka w sprawie ich osieroconych kolegów z klasy.
Patrz mój komentarz na stronie 24.

str. 124
Wynalazła go w piętnastym wieku banda fińskich piratek...

Jutro po południu półemerytowany geolog-amator obiecał skontaktować mnie z obecnymi członkiniami B.F.P., abym mógł ustalić, czy plotka na temat tego, że Wioletka Baudelaire skontaktowała się z nimi odwiedzając trzeci raz Słoną Plażę, jest prawdziwa. Zainteresowani mogą sięgnąć po Księgę Trzynastą, zakładając, że dożyję do napisania takiej książki.

str. 132
Ja na przykład zgromadziłem w swoim pokoju kolekcję ważnych dla siebie przedmiotów, a wśród nich: zakurzony akordeon, na którym umiem zagrać parę smutnyh melodii, pokaźny plik notatek o losach sierot Baudelaire i zamazaną fotografię z bardzo, bardzo dawnych czasów, przedstawiającą pewną panią imieniam Beatrycze. Rzeczy te są dla mnie szczególnie cenne i drogie.

Melodie obejmują następujące:
"Tak bardzo ponury"
"Chłopak rzeźnika"
"Vide le Cercueil, Vide Mon Cour" 1)
"Na mym grobie zasadźcie bielunie"
"La Belle Dame Sans Merci" 2)
"Wysuszone kości"
"Dziwaczny trójkąt miłosny"
"Dans des terrains cendreux" 3)
"Jestem tak samotny, że mógłbym się rozpłakać"
"Ostatnio stałem się jeszcze bardziej samotny, więc płaczę bardziej niż zwykle" (nieskończona)

str. 144
Znane już dzieciom dwie białolice damy układały bukiet w wazonie, który z daleka wyglądał na marmurowy, a z bliska przypominał raczej karton.

Wiktoriańska sztuka układania kwiatów to zaszyfrowana metoda, w której każdy kwiat w wazonie przekazuje pewną wiadomość. Poniżej kilka kwiatów i ich wiktoriańska symbolika:
Aster: wesoła starość
Chryzantema: wierny bieluń: marzę o tobie
Mięta: serdeczne, ciepłe uczucia
Koper: godzien pochwały
Nasturcja: bohaterstwo, patriotyzm
Nie sądzi się, żeby którykolwiek z tych kwiatów był użyty tamtego wieczora.
Patrz także moje komentarze do strony 12, 24 i 68.

str. 152
Nikomu jakoś nie przeszkadzało, że przez cały czas ściska w garści krótkofalówkę.

Moja księga cytatów zawiera następującą rozmowę:
LS: Czy w wieczór, o który pytałem, podczas przedstawienia sztuki Funcoota "Cudowny Ślub", zauważyłeś, że Hrabia Olaf, główna gwiazda produkcji, przez cały czas ściskał w garści krótkofalówkę?
Widz: Nie.
LS: A ty widziałeś?
Inny widz: Nie.
LS: A ty?
Inny widz: Nie.
LS: A ty?
Inny widz: Nie.
itd.

str. 156
- Ależ Wioletka to jeszcze dziecko! - oburzył się ktoś z aktorów. - Jest za młoda, aby wstąpić w związek małżeński.

Moja księga z cytatami zawiera następującą rozmowę:
LS: Czy w wieczór, o który pytałem, powiedziałeś "Ależ Wioletka to jeszcze dziecko! - oburzył się ktoś z aktorów. - Jest za młoda, aby wstąpić w związek małżeński"?
Aktor: Tak mi się wydaje.

str. 163
Na pewnej wyspie prawo zabrania wywożenia za granicę owoców.

Patrz mój komentarz do strony 124.

str. 168
Bo kiedy tak sunęła po ciemku przez scenę, w białej ślubnej sukni, wyglądała jak duch.

Moja księga z cytatami zawiera conajmniej siedemnaście rozmów z ludźmi, którzy zauważyli, że ze wględu na podobną twarz, białą sukinię i przyćmione światło, Wioletka Baudelaire przypominało bardzo kobietę, która już nie żyje.
Zobacz także moje komentarze do strony 132.

str. 172
...sam fakt, że ich nie rozumiemy, nie znaczy, że nie mają miejsca.

La Béatrice 4)
Dans des terrains cendreux, calcinés, sans verdure,
Comme je me plagnais un jour a la nature,
Et que de ma pensée, en vaguant au hazard,
J'aiguisais lentement sur mon cour poignard,
Je vis en plein midi descender sur ma tete
Un nuage funebre et gros d'une tempete,
Qui portait un troupeau de démons vicieux,
Semblables a des nains cruels et curieux...
- C. Baudelaire

Tłumaczenie: Random

przypisy

1) fr. "Opróżnij trumnę, opróżnij moje serce"

2) fr. "Piękna pani bez litości"

3) fr. "W pustkowiu bez zieleni"

4) fragment wiersza Charlesa Baudelaire'a "Beatrycze", tłum.:
"W pustkowiu bez zieleni, spalonym, zwapniałym,
Gdy naturę pewnego razu oskarżałem
I gdy myślą mą na tej bez celu włóczędze
Ostrzyłem z wolna sztylet o me własne serce,
Ujrzałem, jak w południa słońcu ku mej głowie
Zniża się wielka chmura ciemności gradowej,
W której się zaraźliwe demony rozpadły
Niby jakieś okrutne ciekawskie karły..."

idź do góry
© Copyright 2006-2010 Random and Luniasta / XHTML 1.0 Strict Valid /
gdyby nie fakt, że Internet Explorer to beznadziejna przeglądarka, nie byłoby tego tekstu